Cyjanotypia jako „technologia powolna” – czy warto dziś zwalniać fotografię?
Cyjanotypia jako „technologia powolna” – czy warto dziś zwalniać fotografię?
Czy historyczna technika fotograficzna może być czymś więcej niż tylko sposobem wykonania obrazu?
Na to pytanie próbują odpowiedzieć Yi Xia, Jianrui Zhao i Chihiro Sato w publikacji „Cyanotype as Slow Technology for Japanese Older Adults”, przedstawionej podczas konferencji Creativity and Cognition 2026.
Autorzy potraktowali cyjanotypię nie jako technikę do odtworzenia, lecz jako „slow technology” – technologię, która świadomie wprowadza do procesu czas, oczekiwanie i fizyczny kontakt z materiałem.
W ramach badań przeprowadzili cztery warsztaty z udziałem 49 osób w Japonii. Uczestnicy przygotowywali kompozycje, eksponowali je na światło UV, płukali odbitki, a następnie rozmawiali o powstałych obrazach i nadawali im tytuły.
W fotografii cyfrowej obraz pojawia się niemal natychmiast. W cyjanotypii trzeba natomiast przygotować materiał, ułożyć przedmioty, wystawić pracę na działanie światła, poczekać, wypłukać papier i dopiero wtedy zobaczyć rezultat.
To oczekiwanie nie jest tutaj stratą czasu. Staje się częścią procesu twórczego – sprzyja obserwacji, rozmowie, refleksji i interpretacji.
Autorzy zwracają również uwagę na nieprzewidywalność procesu. Ostateczny obraz zależy od światła, czasu ekspozycji, ułożenia przedmiotów, materiału i wielu drobnych czynników. Przypadkowość nie musi więc być błędem. Może stać się częścią znaczenia obrazu.
I właśnie tutaj publikacja nabiera znaczenia szerszego niż sama cyjanotypia.
Podobne podejście można obserwować u współczesnych fotografów pracujących technikami historycznymi. Mac Cosgrove-Davies od dziesięcioleci wykorzystuje m.in. gumę dwuchromianową, cyjanotypię i inne procesy historyczne. Yaroslav Golubchyk łączy gumę, cyjanotypię, gumoil, olejodruk i inne techniki, traktując ich różnorodność jako przestrzeń eksperymentu. Z kolei Ian Phillips McLaren, po latach pracy w fotografii modowej i portretowej, zwrócił się w stronę piktorializmu i procesów takich jak albumina, cyjanotypia i guma dwuchromianowa.
W ich przypadku technika nie jest więc wyłącznie historycznym kostiumem. Staje się narzędziem współczesnej wypowiedzi artystycznej.
Można zatem postawić jeszcze szerszą tezę:
Wartość historycznych technik fotograficznych nie musi polegać na powrocie do dawnej technologii; może polegać na przywróceniu do fotografii czasu, niepewności, materialności i relacji społecznych, które zostały ograniczone przez automatyzację fotografii cyfrowej.
To szczególnie interesujące dzisiaj, gdy obrazy można tworzyć i modyfikować niemal natychmiast, a technologie generatywnej AI dodatkowo oddzielają powstawanie obrazu od fizycznego procesu jego wykonania.
Guma dwuchromianowa wydaje się pod tym względem szczególnie interesującym przykładem. Każda kolejna warstwa pigmentu, każde przemycie i każda ingerencja ręki pozostawiają ślad. Czas powstawania obrazu zostaje zapisany w jego powierzchni.
Być może właśnie dlatego współczesne zainteresowanie technikami szlachetnymi nie jest jedynie nostalgicznym powrotem do przeszłości.
Może być próbą odpowiedzi na pytanie:
co tracimy, kiedy fotografia staje się zbyt szybka?
Publikacja: Yi Xia, Jianrui Zhao, Chihiro Sato, „Cyanotype as Slow Technology for Japanese Older Adults”, Creativity and Cognition 2026.










